Mieszkanka Kunming City – Su Yun wiodła spokojne życie ze swoją rodziną i nie pragnęła w sumie niczego więcej. Chciała tylko spędzać z nimi wspólny czas. Kuming City położóne jest w Yunan – górskiej prowincji w południowo -zachodniej części Chińskiej Republiki Ludowej. Nazwę tę można przetłumaczyć jako “Na Południe od Chmur” lub “Chmurne Południe”. Stolicą tej części Chin jest właśnie Kunming, z którego pochodzi rodzina o której mowa jest w tym artykule. Prowincja Yunan zajmuje rozległy górzysty obszar graniczący z Wietnamem, Laosem i Mjanmą. Pogórze zwane jest Wyżyną Junnan – Kuejczo i odznacza się bardzo urozmaiconą budową geologiczną i rzeźbą terenu.
Rodzina podczas ostatnich tygodnii planowała wspólne, rodzinne i od dawna wyczekiwane wakacje. Wszyscy byli tak podekscytowani wspólnym wyjazdem, że zupełnie nie mogli się już go doczekać. Kiedy jechali na wspólne wakacje nikt z rodziny nie mógł się spodziewać , że wrócą do domu z nowym członkiem rodziny.

Rodzina kupuje psa który okazuje się być czymś innym
Z psem jest coś nie tak
A teraz przenieśmy się z naszą historią 2 lata do przodu. Wyżej wspomniana rodzina ma już psa prawie dwa lata. Jednak w tym dwuletnim już prawie piesku jest coś dziwnego. Sprawia to, że Su Yun zaczyna go wdzieć w zupełnie innym świetle niż dotychczas. Po uważnym przyjrzeniu się psu nie można już było tego nie zauważać. Kiedy to sobie jednak uświadomia to jest już za późno. Policja zostaje powiadomiona i w krótkim czasie dotrze do jej domu. Su Yun zdaje sobie sprawę, że będzie miała poważne kłopoty.

Z psem jest coś jest nie tak
Wielka chęć aby posiadać szczeniaka
A jak doszło do tej historii? Rodzina przecież po prostu pojechała na zwykłe wakacje i bawiła się na nich doskonale. Były to wymarzone wakacje dla całej rodziny. Jednak pewnego dnia natknęli się hodowle mastifów tybetańskich. Wystarczyłó jedno spojrzenie rodziny i pieska. Od razu wiedzieli, że są sobie przeznaczeni i wpadli sobie nawzajem w oko. Już nie mogli nie zabrać go ze sobą do domu. To była ich szansa na posiadanie nowego członka rodziny o którym tak bardzo zawsze wszyscy marzyli. Byli bardzo szczęśliwi i mieli nadzieję, że z nowym psem ułoży się im wszystko jak najlepiej powinno.

Wielka chęć aby posiadać szczeniaka
To był błąd
Su Yun była pewna, że wie w co się pakuje biorąc do domu małego szczeniaka. Zrobiła swój wywiad wśród znajomych, przetrzepała dobrze internet i dużo przeczytała o posiadaniu psów tej rasy. Również przyjrzała się bliżej egzotycznym rasom psów. Oprócz tego kupili z mężem wszytskie rzeczy potrzebne jej nowemu pupilowi: obrożę, smycz, legowisko, szampon, plakietkę. Jak widać naprawdę cała rodzina była naprawdę gotowa na przyjęcie małego pieska. Dopiero gdy ten zaczął niepokojąco szybko i znacznie rosnąć rodzina zaczęła się martwić i zastanawiać co jest z nim nie tak.

To był błąd
Na wakacje
Su Yun z naszego artykułu to ciężko pracująca matka która ma bardzo dużo na głowie w swoim codziennym życiu. Łączy obowiązki w pracy z domowymi – opieką nad dziećmi, gotowaniem a także sprzątaniem. Oprócz tego ma bardzo wymagającą pracę na pełen etat więc bardzo często jest naprawde zmęczona codziennymi obowiązkami. Dlatego kiedy była już zupełnie wykończona zadecydowała, że muszą wyjechać z rodziną na tak zasłużone dla nich wszystkich wakacje. To wtedy zaczyna się cała ta historia. Przeczytajcie cały artykuł bo w tą historię trudno uwierzyć.

Na wakacje
Piesek im przeznaczony
Cała rodzina spakowała się i wyruszyła na swoje bardzo zasłużone wakacje. Rodzina wyjechała na wakacje, które następnie zmieniły kompletnie ich całe życia. Nie mieli pojęcia, że podjęta przez nich na wakcjach decyzja trafi na pierwsze strony gazet. A stało się to dwa lata później. Kilka dni po przyjeździe cała rodzina cieszyła się w najlepsze wakacjami. A następnie natknęła się na miot szczeniąt. Ponieważ zawsze marzyli o piesku tej rasy nie mogli się oprzeć aby jednego nie zabrać ze sobą z powrotem do domu. To było silnejsze od nich więc zdecydowali się na to.

Piesek im przeznaczony
Był to zbieg okoliczności
W hodowli widok miotu uroczych futrzanych kulek natychmiast uszczęśliwił całą ich rodzinę. Dzieci zaczęły błagać Su Yun i jej męża aby mogli je wszystkie ze sobą zabrać do domu. Chociaż rodzice już wcześniej myśleli o adopcji psa, nie planowali, że zdecydują się właśnie na to na wakacjach. Po naradzeniu się rodzice się jednak na to zgodzili. Nie wyrazili jednak zgody na więcej niż jednego pieska zatem dzieci miały za zadanie wybrać sobie tylko jednego pieska z miotu. Nie było to wcale dla nich takie proste.

Był to zbieg okoliczności
Przeznaczenie
Co uważacie? – czy wiara w przeznaczenie może działać? Su Yun nie mogła się oprzeć wrażeniu, że tak właśnie to wygląda. Mimo to Su nie miała pojęcia, że ta niby nie tak wielka decyzja na zawsze zmieni życie całej rodziny. Wtedy myślała, że wita w rodzinie po prostu nowego pieska. Nic nie wskazywało na nic innego i na przyszłe jakiekolwiek komplikacje zwiazane z tą decyzją. Jednak nigdy nie możemy przewidzieć jak jedna decyzja może na zawsze zmienić nasze cale życie. A jednak się to zdarza i trudno nam w to uwierzyć.

Przeznaczenie
Pies już w domu
Su i jej rodzina byli zachwyceni sprowadzeniem do domu nowego przyjaciela – przecież bardzo chcieli posiadać nowego pieska. Nie mogli się już doczekać, aż szczeniak pozna swój nowy dom i stanie sie prawdziwą częścią ich rodziny. Długo myśleli o tym jak go nazwać i ostatecznie wszyscy zdecydowali się na „Little Black” – Mały czarny. Od razu wszyscy go pokochali i zaczęłi traktować jak prawdziwego członka rodziny. Mały czarny czyli Little Black był przesłodkim szczeniaczkiem. Nie można było się mu wprost oprzeć. To była taka cudna puszysta wesoła i do tego śliczna kulka.

Pies już w domu
Co jadł?
Little Black został na początku przywiązany do bardzo długiej smyczy aby mógł swobodnie wędrować. Su tak zadecydowała dopóki nie przyzwyczai się on do nowego środowiska. Su zaczęła dawać mu jedzenie i szczeniak nie miał problemu z jedzeniem dosłownie wszystkiego. To była ulga dla całej rodziny. Było dla nich jasne, że pies czuje się dobrze w nowym domu i nie był niczym już zestresowany. Wręcz przeciwnie – widać było, że dobrze się czuje w nowym środowisku i świetnie się bawi ze wszystkimi już od pierwszych chwil.Bawił się, jadł i wyglądał na szczęśliwego.

Co jadł?
Oczekiwania rodziny
Wszyscy tylko chcieli aby ten ich nowy przyjaciel wyrósł na zdrowego mastifa tybetańskiego. Tak właśnie się stało i miesiąc później zobaczyli jak niesamowicie piesek się rozwija. Rósł szybko i bardzo dobrze reagował na jedzenie które dostawał. Był do tego pogodnym i towarzyskim psem. Cała rodzina bardzo go kochała, a dzieci chciały wracać tylko ze szkoły żeby móc się z nim już bawić. Mały czarny rósł w zawrotnym tempie ale wszystkich to bardzo cieszyło. Nikt się nie spodziewał, że to może być jakiś zły objaw.

Oczekiwania rodziny
Rasa Mastif tybetański
Hodowca który sprzedał szczeniaka rodzinie Yun powiedziała, że pies tej rasy może osiągnąć nawet dwie stopy wzrostu. To było całkiem normalne dla mastifów tybetańskich ponieważ są to bardzo duże psy. Wszyscy byli podekscytowani nowym członkiem rodziny i nazywali go „Little Black”, czyli mały czarny. W tamtym czasie nie mieli pojęcia, że ten szczeniak wkrótce stanie się dla nich dużym problemem. Już nie był wcale takim małym pieskiem i zaczął stwarzać powoli problemy.

Rasa Mastif tybetański
Zaniepokojenie rodziny
Rodzina była naprawdę bardzo szczęśliwa widząc jak ich nowy futrzany przyjaciel rośnie każdego dnia. Martwili się też jednak, że rozwija się w aż tak szybkim tempie. Su była już nieco zaniepokojona jego wzrostem, ale starała się odpychać swoje zdenerwowanie na bok. Jednak z czasem sytuacja zaczęła się jeszcze pogorszać i pies stawał się być naprawdę ogromny. Su nie wiedziała na początku co robić, tym bardziej, że reszta rodziny zdawała się zupełnie niczym nie przejmować. Su myślała, że może ma paranoje i Mały czarny wygląda całkiem normalnie.

Zaniepokojenie rodziny
Coś zupełnie dziwnego
Mały czarny pewnego dnia zrobił coś co zaskoczyło i zaniepokoiło już ich całą rodzinę. Pewnego dnia rodzina wróciła do domu i zobaczyli, jak ich piesek robi coś bardzo dziwnego jak na psa. Little black jak gdyby nigdy nic stał na tylnych łapach. To jest coś co psy czasem potrafią wykonać, ale kiedy Little Black to robił wyglądał z tym zupełnie naturalnie, że bardziej przypominał inne zwierzę niż psa. Czy to w ogóle możliwe? – myślała Su. Byli już zupełnie przerażeni i zszokowani tą całą sytuacją. Su odpychała te myśli bo wydawały jej się zbyt niewiarygodne aby mogły być prawdziwe.

Coś zupełnie dziwnego
W środku domu
Cała rodzina Su spędzała coraz więcej czasu z Little Black i zaczęła przywiązywać się do tego uroczego szczeniaka. Trudno żeby było inaczej bo psiak był naprawdę wyjątkowo słodki i śliczny. Piesek był mądry i bardzo wesoły. Wkrótce nadszedł czas aby Little black zaczął normalnie spać z nimi w ich domu. Rodzina musiała zdecydować gdzie w domu będzie spał ich nowy pies. Przygotowali mu wszystko a przede wszystkim jego nowe posłanie. Nikt nie spodziewał się tego co się potem wydarzy i czym okaże się ich słodki piesek.

W środku domu
Oswajanie psa do domu
Mimo że ciepły klimat panujący w Chinach pozwalał psu spać na zewnątrz to chcieli aby był psem mieszkającym w domu. Na początku był pomiędzy domem a ogrodem ale ostatecznie zdecydowali, że wolą żeby mieszkał z nimi przez cały czas. Wyglądało na to, że Little Black był podekscytowany możliwością jeszcze większego zbliżenia się do swojej rodziny i cieszył się widząc swoje posłanie w środku. Wkrótce jednak cała rodzina zorientuje się, że coś tu jest nie tak z ich pieskiem i wcale nie powinien mieszkać w domu.

Oswajanie psa do domu
Posiłki pieska
Zdarztyło się coś dziwnego – mianowicie piesek odmówił jedzenia psiej karmy, którą mu Su normalnie podawała. Little Black po prostu nie chciał tego wcale jeść. Jedyne jedzenie, które jadł z ochotą, było naprawdę dziwne jak na psa. To zaczęło ponownie intensywnie zastanawiać Su. Wcześniej z małym czarnym nie było żadnych problemów z jedzeniem. Dopiero teraz odmówił zjedzenia posiłku typowego dla psów. Cała rodzina zaczęła się zastanawiać co się tu w ogóle dzieje. Mieli nadzieję, że pies nie jest chory ale Su podejrzewała zupełnie co innego co bardziej przerażało niż choroba.

Posiłki pieska
Nieświadomy właściciel psa
Piesek szczęśliwy i pełen entuzjazmu jadł jedynie owoce i makaron. Wtedy był bardzo szczęśliwy. Jednak Su Yun nadal była nowym właścicielem psa więc nie myślała o tym zbyt wiele. Myślała, że może po prostu jej się poszczęściło a jej pies jest po prostu wegetarianinem. Dłużej nie chciała o tym myśleć więc w jej głowie myślenie skończyło się na wybrednym psie. Zdarzają się takie sytuacje – próbowała się uspokajać Su – w końcu nie każdy pies musi kochać mięso i może z czasem je po prostu pokocha jak reszta psów.

Nieświadomy właściciel psa
Wygłodniały Mały czarny
Każdego dnia Mały czarny zjadał dwa wiadra makaronu i całe wielkie pudło owoców. Nie tylko to jadł, ale nie wyglądało na to, żeby jego apetyt w ogóle miał słabnąć. Rok po tym, jak przywieźli go do domu Su Yun wydawała już dostatecznie dużo pieniędzy na jego jedzenie. Oprócz jego szczególnych preferencji żywieniowych zaczęli zwracać uwagę na coś naprawdę niepokojącego w zachowaniu Little Black. Poza tym nie mieli jeszcze wtedy pojęcia, że czekają ich prawdziwe problemy prawne w związku z tym kim naprawdę ich pies jest.

Wygłodniały Mały czarny
Pies na diecie
Rodzina zauważyła, że ich nowy piesek może jeść dosłownie bez końca. Doszła do wniosku, że będzie on dostawać tyle na ile ma ochotę. Jednak gdy skończył rok rodzina zdecydowała, że czas na pewne zmiany w jego diecie. Zaczynał wyglądać inaczej i nadszedł czas na odchudzanie. Stał się naprawdę ogromny. Su nie spodziewała się nigdy, że będzie miała psa na diecie ale zdawało się, że w tym wypadku nie ma innego wyjścia. Su była zaniepokojona wielkością małego czarnego i nie chciala żeby zachorował z przejedzenia.

Pies na diecie
Wielki piesek
Su Yun wiedziała, że wyrośnie z Little black bardzo duży pies. Nie byli jednak w ogóle przygotowani na to jak wielki się on naprawdę zrobi. Little Black miał już trzy stopy wzrostu i osiągnął 250 funtów wagi. A miał dopiero dwa lata. Rodzina bała się myśleć co będzie dalej z ich ukochanym psem. Stał się on znacznie większy od tego co mówił im hodowca kiedy brali go do domu. Jednak ostatnim puzzlem w układance dla Su Yun było coś, co Little Black zrobił w ich kuchni. Było to naprawdę niepodobne dla psa.

Wielki piesek
Dziwne zachowanie
Gdy Little Black skończył dwa lata Su Yun bała się swojego własnego pieska. To normalne, że zwierzęta czasami wydają się większe niż ich właściciele ale tu było coś niepokojącego i pies stał się naprawdę ogromny. Jego rozmiar przekroczył wszelkie oczekiwania rodziny. Su i cała rodzina bardzo go kochali ale z drugiej strony był on naprawdę gigantyczny. Rodzina nie miała pojęcia co dalej mają z tym robić. Little black był przecież członkiem ich rodziny. Rodzina zdecydowanie potrzebowala porady weterynarzy specjalizujących się w dzikich zwierzętach.

Dziwne zachowanie
Przerażająco wielki
Mały czarny rósł tak szybko, że cała rodzina nie mogła się już go dłużej nie bać. Teraz zauważyli, że miał pewne cechy, które były ukryte gdy był jeszcze szczeniakiem. Teraz zaczęły dopiero z niego wychodzić. Nie zwracali na nie uwagi gdy był małą słodką kuleczką. Nie były one po prostu jeszcze tak widoczne. W miarę upływu czasu cechy te zaczęły coraz bardziej wychodzić i nikt już nie mógł zaprzeczyć, że coś jest bardzo nie tak z ich słodkim psem.

Przerażająco wielki
Jeszcze bliżej prawdy
Mały czarny nie tylko potrafił na spokojnie stać na tylnych łapach, ale także teraz miał bardzo duże zęby. Ludzie zaczynali się go naprawdę bać. Szczerze mówiąc, kto może winić Su Yun za zaprzeczanie przed sobą prawdy przez tak bardzo długi czas? Czasami boimy się spojrzeć prawdzie w oczy. Jest to bardzo ludzka cecha. Jak myślicie – co jest nie tak z małym czarnym? Co jest z nim nie tak i jak skonczy się ta cała niesamowita historia?

Jeszcze bliżej prawdy
Na spacerach
Mimo że Su Yun sama miała coraz większe obawy to jeszcze do tego jej zwierzak zaczął być znany w całej ich okolicy. Spacerowanie z psem zaczęło być widowiskiem i ciężko było sobie z tym poradzić. Wszyscy ludzie patrzyli na tego ogromnego psa. Rodzina była zszokowana gdy dowiedziała się, że Little Black nie był mastifem tybetańskim, ale po prostu czarnym niedźwiedziem!!!. Weterynarz powiedział im również, że nie jest zwykłym czarnym niedźwiedziem, ale czarnym niedźwiedziem azjatyckim. Te niedźwiedzie żyją w Himalajach, w północnej części subkontynentu indyjskiego, Korei a także północnych Chinach w Japonii i Tajwanie . Jest klasyfikowany jako narażony gatunek przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody.

Na spacerach
Przeprowadzka psa
Pies stał się wkrótce tak wielki, że nie mógł już mieszkać z nimi w jednym domu. Stworzyli więc dla niego prowizoryczny dom dla psa w ich ogrodzie. Wiedzieli jednak bardzo dobrze, że problem nie zostanie rozwiązany tylko dlatego, że przeprowadzili go na zewnątrz. Pies nadal byl wielki i rodzina na każdym kroku miała z tym duże problemy. Nie wiedzieli co z tym zrobić bo naprawdę kochali swojego psa i chcieli wieść z nim całkiem zwyczajne życie.

Przeprowadzka psa
Coś bardzo dziwnego
Mały czarny był teraz psem mieszkającym na zewnętrz posesji. Rodzina była pewna, że na zewnątrz się świetnie odnajdzie. Możnaby teraz pomyśleć, że zacznie strzec domu przed możliwymi intruzami i szczekać na prawie każdą poruszającą się osobę wokół domu. Ale Mały czarny ku zdziwieniu wszystkich nigdy nie zrobił żadnej z tych rzeczy. Su Yun zaczęła zdawać sobie sprawę, że słyszała tylko wiecznie warczenie i ryki swojego zwierzaka. Wszystko zaczęło się układać dla niej w jedną spójną całość.

Coś bardzo dziwnego
Bardzo podejrzane zachowanie
Mały czarny stawał się być ogromny, a Su Yun zaczęła się coraz bardziej martwić o siebie i swoją całą rodzinę. Nic się tu nie zgadzało kiedy zaczęła dużo szukać w internecie i czytać o typowych zachowaniach dla rasy mastifów tybetańskich. To czego się dowiadywała tylko ją zaczynało coraz bardziej martwić. Opublikowała więc zdjęcie swojego zwierzaka w Internecie aby poradzić się znawców rasy mastif. Weterynarz zobaczył zdjęcie i natychmiast napisał jej, że musi natychmiast wezwać policję bo to chyba nie jest wcale typowy pies.

Bardzo podejrzane zachowanie
Co jest nie tak z Małym czarnym?
Kolejną dziwną cechą Małego czarnego było to, że wcale nie szczekał. Zamiast tego warczał albo dziwnie ryczał. Były to bardzo dziwne dźwięki wydawane jak na psa. Nigdy wcześniej rodzina nie słyszała o tym żeby pies się w ten sposób zachowywał. Z czasem stawał się również coraz silniejszy, a rodzina szybko zdała sobie sprawę, że nie jest tym, za kogo się go uważa i nie jest to po prostu zupełnie zwykły pies. Nie mogli jednak dalej w to uwierzyć więc wciąż odrzucali te myśli.

Coś jest nie tak z Małym czarnym?
W poszukiwaniu odpowiedzi
Nagle stało się coś czego Su ani jej rodzina nie mogli przewidzieć. Patrząc wstecz myśleli, że przywieźli do domu uroczego małego pieska a dostali coś więcej niż psa. Mieli pod swoim dachem prawdziwego niedżwidźia! Rodzina naprawdę nie wiedziała co ma z tym robić i jak się dalej w ogóle zachowywać. Nigdy nie spodziewali się, że coś podobnego ich w ogóle spotka. Zdawali sobie powoli sprawę, że ich pies naprawdę nie jest wcale psem. Cała sytuacja byla naprawdę przerażająca i zaczęli się bać ukochanego pieska.

W poszukiwaniu odpowiedzi
Niedźwiedź
Cała rodzina była kompletnie zszokowana, gdy dowiedziała się, że Mały czarny nie był wcale żadnym mastifem tybetańskim ale czarnym niedźwiedziem. Weterynarz wytłumaczył również rodzinie, że nie jest on zwykłym czarnym niedźwiedziem ale jest czarnym niedźwiedziem azjatyckim. Są one znane również jako niedźwiedzie tybetańskie lub niedźwiedzie himalajskie i te stworzenia mogą dorastać do sześciu stóp wysokości i 440 funtów wagi. Następnie poinformował ich o czymś innym, co sprawiło, że jej serce zabiło znacznie mocniej i bardzo się zaczęła denerwować.

Niedźwiedź
Kolejne kroki rodziny
Po tym jak rodzina poznała prawdę o swoim zwierzaku Su i jej rodzina nie byli pewni co dalej robić i jak dalej postępować. Byli co naturalne w kompletnym szoku. Kochali Little Black, ale teraz się go zwyczajnie bali i nic dziwnego. Nie mogli pozbyć się uczucia strachu, że pewnego dnia po prostu niedżwiedź zje całą ich rodzinę. Aby uniknąć jakiejkolwiek tragedii upewnili się, że nigdy nie ma momentu, żeby “ich pies” był głodny. Non stop dawali mu jeść i to w bardzo dużych ilościach tak aby przypadkiem nie zaatakował kogoś z rodziny.

Kolejne kroki rodziny
Nie mogli trzymać go już w domu
Następnie, po nakarmieniu Małego czarnego Su uświadomiła sobie, że sama już nie może nawet tego robić. Jak najszybciej zadzwoniła po miejscową ekipę ratunkową zajmującą się zwierzętami. Wiedziała, że nie ma nikogo, kto mógłby jej pomóc wśród jej znajomych. Miała świadomość, że wszystko to stało się dla niej i jej rodziny niebezpieczne i nie są to już wcale żarty. Sprawa była poważna i Su wiedziała, że muszą się zająć tą sprawą jak najszybciej. Nie mieli czasu bo rodzina wiedziała, że zrobi się tylko jeszcze bardziej niebezpiecznie. Nie było czasu.

Nie mogli trzymać go już w domu
Jest potrzebna pomoc
Chińskie prawo oczywiście kategorycznie zabrania posiadania jakichkolwiek dzikich zwierząt na terenie domu. Było to przestępstwo podlegające nawet karze więzienia. Była to dla Su Yun trudna sytuacja. Chociaż kochała Little Black to wiedziała, że trzymanie go w domu było zbyt dużym ryzykiem, nawet ze względu na jej własne bezpieczeństwo. Nie mówiąc już o dzieciach. Su wiedziala również, że nie chce iść do więzienia – szczególnie, że nic złego świadomie nie zrobiła. Cała sprawa jednak dla całej rodziny stała się niezwykle poważna.

Jest potrzebna pomoc
Należy szybko coś z tym zrobić
Cała rodzina nie mogła znieść myśli, że Mały czarny może zaatakować ją, jej męża czy ich dzieci. Pomyślała, że może uda jej się znaleźć wyjście z tej stresującej i dziwnej sytuacji. Podjęli decyzję o skontaktowaniu się z lokalnym, najbliższym zoo. W ten sposób chcieli uniknąć zaangażowania policji w całą ich sprawę. Su bardzo chciała aby Małemu czarnemu również nie stała się żadna krzywda. Taka myśl ją także przerażała. Naprawdę kochała ich psa – niedżwiedzia. Czy plan Su zadziała, i czy wszystko się dobrze skończy dla jej rodziny?

Należy szybko coś z tym zrobić
Zaprzeczenie całej rodziny
Okazało się, że Zoo nawet nie rozważało przyjęcia niedźwiedzia ponieważ rodzina nie miała odpowiednich dokumentów, bo przecież kupiła go jako psa. Nawet nie posiadała jego aktu urodzenia. Poza tym kupili pieska na wakacjach i nie mieli nawet możliwości skontaktowania się z osobą która go im sprzedała. To wszystko stawało się coraz bardziej pokomplikowane i Su ze swoim mężem byli bardzo zdenerwowani całą sytuacją. Nie wiedzieli co zrobić tak żeby było dla nich bezpiecznie, ale również żeby nie zrobić krzywdy Małemu czarnemu. Przecież go kochali mimo, że okazał się być innym i do tego dzikim zwierzęciem.

Zaprzeczenie całej rodziny
Powiadomiona policja
Po godzinie policja dotarła do domu rodziny Su Yun. Byli z nimi również weterynarze od dzikich zwierząt. Okazało się, że dostali wskazówki od weterynarza, który zobaczył wpis Su na forum behawiorystów zwierząt. Su Yun musiała się teraz wszystkim dokładnie tłumaczyć. Opowiedziała o całej sytuacji w jakiej znalazła się rodzina, i służby zaczęły z nimi współpracować. Dała im wszystkie możliwe informacje, ponieważ dzięki temu mogą znaleźć nowy dom dla ich pupila. Naprawdę się o niego troszczyli mimo, że okazał się nie być psem.

Powiadomiona policja
Rodzina nie zdawała sobie sprawy
Su i jej rodzina byli mocno zszokowani słysząc, że cały czas wychowują niedźwiedzia pod własnym dachem. Przez dwa lata nie zdawali sobie z tego zupełnie sprawy. Podczas tego całego czasu byli pewni że był to tylko duży mastif tybetański. Po zabraniu go do domu był dla nich po prostu zwykłym psem. Później, nawet dla nich zaczął on wyglądać jak niedźwiedź. Nie chcieli jednak w to wierzyć i zaprzeczali samym sobie. Przecież to byłoby szokujące i zupełnie nie do uwierzenia.

Rodzina nie zdawała sobie sprawy
Nie ma wyjścia
Su nie miała wyboru. Rodzina została między młotem a kowadłem. Mogła tylko wezwać policję, ale już i tak przecież do nich jechała. Niedźwiedzie żyją w lasach na terenach górzystych na wysokościach do 4300 m n.p.m. od zachodniej (Afganistan) do wschodniej (wschodnia Chińska Republika Ludowa) oraz w południowo-wschodniej Azji.
Zapis kopalny potwierdza jego istnienie już w plejstocenie. Skamieniałości niedźwiedzi himalajskich odkryto w osadach ze środkowego i późnego plejstocenu w Europie, na Uralu i Kaukazie, na obszarze południowej Syberii, w Chinach i na Wyspach Japońskich. Odkryty w Mołdawii ząb trzonowy może dowodzić występowania gatunku w Europie już we wczesnym pliocenie.

Nie ma wyjścia
Ciągła obserwacja pieska
„Im bardziej rósł, tym bardziej wyglądał jak niedźwiedź” – wspomina dziś Su Yun. Przyznała też, że „bardzo się bała niedźwiedzi”. Policja została z nią, aby wypytać ją o wszystkie szczegóły. Niedźwiedź ten ma czarne długie futro z wyraźną białą plamą na piersi w kształcie litery V. Ta plama często kojarzona jest z kształtem księżyca – stąd nazwa niedźwiedź księżycowy. Czasami można spotkać osobniki w kolorze brązowym, a ostatnio odkryte zostały w Kambodży osobniki o białym i biało-czarnym kolorze futra. Dorasta on do 120–180 cm długości. Jest mniejszy od niedźwiedzia brunatnego i polarnego. Samiec na ogół jest większy od samicy i waży przeciętnie 110–150 kg, samice natomiast 65–90 kg.

Ciągła obserwacja pieska
Spokój rodziny
W międzyczasie urzędnicy zajmujący się dziką przyrodą wyszli na zewnątrz domu aby przyjrzeć się Little Black. Chcieli sprawdzić, czy miał jakieś obrażenia lub był w z złym stanie. Su Yun z rodziną czekali na opinie lekarzy. Su była zdenerwowana całą sytuacją. Niedźwiedzie uważane są przecież za agresywne. Częste ataki na ludzi, nierzadko zakończone śmiercią ofiary są prawdopodobnie wynikiem nakładania się terytoriów człowieka i niedźwiedzia. Niedżwiedzie bowiem prowadzą życie samotników kojarząc się tylko w okresie godowym. Ciąża trwa ok. 7 miesięcy, po których samica rodzi 2-4 młodych. Młode towarzyszą matce przez dwa lata. Niedźwiedzie himalajskie żyją ok. 25 lat.

Spokój rodziny
Na szczęście zdrowy niedźwiedż
Weterynarze po zbadaniu Małego czarnego uznali, że Little Black jest zdrowy i dobrze odżywiony. Musieli mu tylko podać środki nasenne, aby zabrać go do lokalnego ośrodka dla dzikich zwierząt. Po jego przybyciu weterynarze nie mogli uwierzyć w to, co usłyszeli. Cała ta historia wydawała im się zupełnie niewiarygodna. Nikt nie mogł uwierzyć, że niedźwiedź mógł mieszkać tyle czasu z rodziną pod jednycm dachem. Wszyscy byli w ciężkim szoku i nie mogli zrozumieć jak mogło dojść do tej sytuacji.

Na szczęście zdrowy niedźwiedź
Brak chęci uwagi ze strony mediów
Na pewno zastanawiacie się jak Su Yun mogła trzymać w swoim domu z dziećmi niebezpiecznego niedźwiedzia tybetańskiego przez tak długi czas. Media wkrótce również usłyszały o tej niesamowitej historii i zaczęły się o tym rozpisywać. Wszyscy byli w kompletnym szoku. Jak ona mogła nie zdawać sobie sprawy, że jej piesek to niedźwiedź. Cała historia stała się tematem numer jeden lokalnej ale nie tylko lokalnej prasy. Masa dziennikarzy chciała spotkać się z Su i jej rodziną i wysłuchać ich historii. Jednak rodzina nie chciała udzielać wywiadów i miała dosyć uwagi ze strony dziennikarzy.

Brak chęci uwagi ze strony mediów
Ludzie mówią o Małym czarnym
Wszyscy byli zdumieni słysząc, że Su Yun i reszta rodziny nie zdawali sobie sprawy z faktu, że ich zwierzak był ogromnym dzikim zwierzęciem. Nie trwało długo, zanim National Geographic dowiedziało się o tym i opisało całą historię na łamach swojego pisma. Pismo National Geographic to czasopismo wydawane od 1888 roku przez National Geographic Society. Ukazuje się 12 razy w roku a czasem pojawiają się także numery specjalne. Jego charakterystyczną cechą jest żółta obwódka i twardy, „książkowy” grzbiet. Jest jednym z najbardziej znanych na świecie czasopism zajmujących się zwierzętami i przyrodą.

Ludzie mówią o Małym czarnym
Zainetesowanie mediów
Oczywiście zaczęło się publiczne oburzenie i rodzina została obdarzona niesamowitą uwagą. Wiele osób rozmawiało o Su Yun i jej rodzinie. Su wiedziała, że prawdopodobnie dostanie za to wszystko karę więzienia i była przerażóna tą perspektywą. Część ludzi uważała, że rodzina Su specjalnie kupiła niedźwiedzia i trzymała go na uwięzi w swoim domu. Fala krytyki ze strony społeczeństwa byla przeogromna. Ludzie agresywnie wypowiadali się na temat więzienia biednego zwierzęcia przez Su. Nawet sąsiedzi krytykowali rodzinę za takie zachowanie i nie mogli uwierzyć że Su zostala przez hodowcę tak po prostu oszukana. Jak to w ogóle było możliwe?

Zainteresowanie mediów
Nic dziwnego w tym nie ma
Istniała jednak też inna grupa ludzi. Zaskakująca rzecz wydarzyła się obok wielkiego publicznego oburzenia i uwagi mediów, jaką ta historia przyciągnęła. Ludzie zaczęli opowiadać o swoich historiach adopcji zwierząt i późniejszych odkryciach, że zwierzę które zaadoptowali jest jednak innym zwierzęciem. Su Yun pełna otuchy czytała wiadomości od ludzi z podobnymi historiami do jej. Nie czuła się już tak bardzo samotna ze swoją historią i miała nadzieję, że więcej ludzi ją zrozumie i przestanie tak krytykować jej rodzinę.

Nic dziwnego w tym nie ma
Niespodziewane wiadomości
National Geographic uświadomił rodzinę, że to nie pierwszy raz, kiedy coś takiego się wydarzyło i niedźwiedź był wzięty do domu jako pies. Zdarza się to częściej, niż możnaby przypuszczać. Niedźwiedź który znalazł się u rodziny to niedźwiedź księżycowy. Jest bardzo mocno spokrewniony z Baribalem i łączy ich wiele wspólnych cech. Obydwa niedźwiedzie są czarne i są podobnych rozmiarów. Niedżwiedzie te są głównie roślinożerne. Jednak to co odróżnia azjatyckiego kuzyna od amerykańskiego to nieprawdopodobna agresja.Ten gatunek potrafi być śmiertelnie niebezpieczny dla ludzi i zaatakować bez jakiejkolwiek prowokacji i bez większego powodu. Dzieli terytorium z tygrysami i jest jego najgroźniejszym przeciwnikiem.

Niespodziewane wiadomości
Współpraca rodziny z policją
Władze uznały współpracę jaką Su Yun wykazywała podczas śledztwa. Pomogło im to w następnych krokach i podjęciu decyzji, którą musieli podjąć w stosunku do niej i jej rodziny. Su powiedziała im, że incydent jest smutny ale ostatecznie to nic więcej niż niewinny błąd rodziny. W końcu powiedziano im w hodowli, że Little Black był Mastifem Tybetańskim. Ten rodzaj niedżwiedzia za to, to gatunek narażony na wyginięcie głównie z powodu ograniczania terenów występowania w wyniku działalności człowieka oraz licznych polowań. Mięso niedźwiedzia himalajskiego w wielu krajach Azji jest uważane za prawdziwy przysmak. Dużo osobników ginie również dlatego, że żółć tego niedźwiedzia traktuje się w medycynie chińskiej jako bardzo cenne lekarstwo.

Współpraca rodziny z policją
Su nie pójdzie do więzienia
Jeśli jesteście ciekawi to Su Yun uniknęła kary więzienia pomimo, że niedźwiedzie azjatyckie mają status gatunku chronionego. Uniknęła kary ponieważ władze doszły do wniosku, że nie była to przecież w najmniejszym nawet stopniu jej wina i rodzina nie miała przecież świadomości, że ich pupil nie jest psem a niedźwiedziem azjatyckim. Wiedząc to nigdy w życiu by go przecież nie wzięli do domu. Little Black został zabrany do pobliskiego sanktuarium i rodzina dobrze wiedziała, że to było dla niego i dla nich najlepsze wyjście z sytuacji.

Su nie pójdzie do więzienia
Wyjątkowy gatunek niedźwiedzia
Słyszeliście kiedyś o azjatyckim czarnym niedźwiedziu? – cóż możesz być bardziej zaznajomiony z angielskimi nazwami – Moon Bear, Himalayan Bear lub Tibetan Bear. Gatunek ten jest popularny w rejonach Azji i najbardziej znany jest ze swojej imponującej wielkości. Niedźwiedź himalajski posiada najsłabsze zęby ze wszystkich gatunków niedźwiedzi, czego skutkiem jest specyficzna dieta tego gatunku misia. Niedźwiedź himalajski ze względu na słabe uzębienie większość roku żywi się pokarmem roślinnym (je owoce, pędy, korzonki). Wyjątkiem jest jesień, kiedy w diecie niedźwiedzia himalajskiego przeważa pokarm mięsny.

Wyjątkowy gatunek niedźwiedzia
Czym charakteryzują się takie niedźwiedzie
Taki rodzaj niedźwiedzia jak ten który mieszka w domu rodziny Su Yun ma zwykle grube, błyszczące czarne lub brązowe futro z bardzo specjalną cechą umaszczenia. Bowiem przez ich klatkę piersiową przebiega biała linia, która wygląda jak sierp księżyca. Takie niedźwiedzie są popularne w Singapurze, Korei, Japonii i Chinach. Jest to bardzo piękne zwierzę, ale na pewno nie nadają się do mieszkania w czyimś domu. Czy nawet w wielkim ogrodzie. Są to dzikie zwierzęta które powinny mieszkać na wolności i się nią cieszyć.
]

Czym charakteryzują się takie niedźwiedzie
Wszystko się udało
Rodzina zdawała sobie sprawę, że będzie bardzo tęsknić za stworzeniem, które było częścią ich rodziny przez dwa lata. Jednak w końcu historia chyba się dobrze skończy. Mały czarny prawdopodobnie będzie miał teraz normalne życie wśród niedźwiedzi i w dobrym oraz w miarę naturalnym dla siebie otoczeniu. Rodzina przecież chciała dla swojego pupila jak najlepiej. Było to dla nich ważne bo go naprawdę kochali i spędzili z nim bardzo dużo czasu. Był z nimi w zasadzie od pierwszych chwil swojego życia. Chcieli wszyscy żeby był po prostu szczęśliwy.

Wszystko się udało
Odkrycia Su
Su była w zupełnym szoku kiedy zaczęła robić dogłębny research na temat sytuacji która spotkała jej rodzinę. Okazało się, że ich historia nie była wcale rzadkością. Również było typowe dla takich sytuacji to, że rodzina znalazła Little Black podczas wakacji. W Chinach jest wiele farm z niedźwiedziami, które co przerażające hodują tego typu niedźwiedzie do pobierania narządów i do wytwarzania leków. Jest to okropne łamanie praw zwierząt i powinno być surowo karane. Niestety Chiny należą do krajów w których łamie się prawa zwierząt notorycznie i kraj niewiele z tym robi.

Odkrycia Su
Częsta sytuacja
Organizacje ochrony zajmujące się dzikimi zwierzętami twierdzą, że na ponad 70 farmach w Chinach trzymanych jest ponad 17 000 niedźwiedzi. Su przyznaje, że zapewne właściciel który sprzedał jej rodzinie niedźwiedzia był tego świadomy od samego początku. Są to działania z przyczyn oczywistych zupełnie nielegalne i powinny być bardzo surowo karane. Chiny jednak nie mogą sobie poradzić z tego rodzaju handlem ale próbują robić wszystko żeby z tym walczyć. Nie jest to jednak łatwe i wymaga dużego nakładu pracy ze strony służb w Chinach.

Częsta sytuacja
Pożegnanie Małego czarnego
Cała rodzina czuła się okropnie wiedząc, że muszą opuscić ich kochanego futrzanego przyjaciela. Wiedzieli jednak, że trzymanie dzikiego zwierzęcia jest w domu zupełnie nielegalne. Nie mieli jak zapewnić Little Black dobrego życia którego potrzebował i na które przecież zasługiwał. Czas by rodzina go oddała. Tak było najlepiej i najbezpieczniej dla niego i całej rodziny. To bylo naprawdę najlepsze wyjście dla wszystkich z tej całej sytuacji więc można uznać, że cała historia skończyła się dla wszystkich bardzo dobrze. A przede wszystkim nie grozi nikomu już niebezpieczeństwo i niedżwiedź nie będzie męczyć się na małej przestrzeni.

Pożegnanie Małego czarnego