co byś zrobił, gdybyś odkrył, że ktoś jest w niebezpieczeństwie – pospieszyłbyś z pomocą czy poczekał, aż ktoś inny przejmie inicjatywę? Może być trudno przewidzieć, jak byśmy się zachowali, dopóki nie znajdziemy się w scenariuszu ratowania życia, ale czasami nasze instynkty przejmują kontrolę i pozostawiają nam niewiele opcji. Jednak pewna matka nie miała pojęcia, jak szybko jej próba uratowania dziecka wymknie się spod kontroli. Ta matka zanurkowała do basenu, aby uratować tonące dziecko, tylko po to, by odkryć kolejne martwe ciało. Czy uda jej się wyciągnąć je oba w bezpieczne miejsce? Wygląda na to, że nie wszyscy superbohaterowie noszą peleryny.
Kiedy ta kobieta zanurkowała do basenu, aby uratować tonące dziecko, zobaczyła coś jeszcze
Przytłaczające pragnienie niesienia pomocy
Wiele osób zostało pochwalonych za odwagę w ratowaniu czyjegoś życia. Czasami jest tak, jakby ogarnęła ich chęć pomocy i znaleźli się w środku misji ratunkowej. Tak właśnie stało się, gdy matka zanurkowała do basenu, aby uratować tonące dziecko. Nie wiedziała, że w wodzie znajdowało się jeszcze jedno ciało i stał się to wyścig z czasem, aby cała trójka znalazła się w bezpiecznym miejscu.

Niepohamowana chęć niesienia pomocy
Kolejny dzień w biurze
Wydawało się, że to kolejny dzień w Indianapolis w stanie Indiana. Dzień pracy w Brookwood Apartments był w pełnym rozkwicie, a Jennifer Potter z niecierpliwością czekała na rozpoczęcie swojej zmiany. Tak było do momentu, w którym napotkała chwilę, która zmieni jej życie na zawsze. W basenie topiło się dziecko. Jennifer czuła, że musi pomóc, ale czy zdąży na czas? Nie było czasu na myślenie o tym, co może się wydarzyć.

Kolejny dzień w biurze.
Podwojenie problemu
Nie każdego dnia spotykamy kogoś, kto potrzebuje pomocy, nie mówiąc już o maluchu, który tonie w basenie. Co więcej, Jennifer miała doświadczyć czegoś jeszcze bardziej szalonego. Pracownica mieszkania zanurkowała pod wodę i odkryła dwie osoby w basenie. Nagle okazało się, że jest odpowiedzialna za życie kilku osób i musi wynurzyć się i uratować je wszystkie. Presja rosła, a Jennifer musiała działać szybko.

Podwojenie problemu
Robimy obchód
Była środa, 6 czerwca 2018 roku, a stan doświadczał długiego, gorącego lata. Wydawało się, że upał nigdy nie odpuści, więc wiele osób chciało zrobić wszystko, co w ich mocy, aby się ochłodzić. Jennifer wiedziała, że nadal musi iść do pracy. Jako asystentka kierownika była odpowiedzialna za przeprowadzanie codziennych inspekcji terenu kompleksu apartamentów. Na szczęście dołączył do niej jeden z kolegów.

Robiąc obchód
Słysząc hałas
Jennifer przeprowadzała codzienne inspekcje, aby upewnić się, że wszystko jest na swoim miejscu, że żadne ogrodzenie nie upadło ani nie zostało przecięte i że wszyscy są bezpieczni. Spacery Jennifer po terenie były zwykle spokojne, ponieważ nigdy nie odkryła niczego niezwykłego. Jednak dzisiaj miało się to zmienić. Jennifer i jej współpracownik usłyszeli hałas. Musiały dowiedzieć się, skąd dochodził, ponieważ brzmiał, jakby ktoś był w niebezpieczeństwie.

Słysząc hałas
Pełna prędkość do miejsca zdarzenia
Na szczęście Jennifer i jej kolega sprawdzali teren w wózku golfowym należącym do kompleksu apartamentów. Pobiegli z powrotem do samochodu i ruszyli w kierunku źródła hałasu. Jennifer wiedziała, z jakim horrorem będzie musiała się zmierzyć dopiero, gdy się zbliżyli. Znajdowali się przy bramie basenu. Może jakieś dzieciaki robiły sobie żarty, a może ktoś próbował się zrelaksować?

Pędzisz w kierunku miejsca zdarzenia
Chlapanie
Jennifer wkroczyła do akcji, gdy tylko dotarli do basenu. Musiała dostać się do jeziora i sprawdzić, czy nikt nie jest w niebezpieczeństwie. Zerknęła przez ogrodzenie i zobaczyła kogoś pluskającego się w wodzie. Zdała sobie sprawę, że to było przyczyną hałasu. Zapowiadał się upalny dzień, więc Jennifer założyła, że chłodzą się, zanim na basenie zrobi się tłoczno. Ale całe to zamieszanie mówiło co innego. Byli w niebezpieczeństwie.

Chlapanie
Wkraczasz do akcji
Jennifer zobaczyła, że w wodzie nie ma nikogo oprócz tonącego malucha. W Jennifer odezwał się instynkt macierzyński i zdała sobie sprawę, że musi go uratować, zanim będzie za późno. Nie było czasu na myślenie o niczym innym, jak tylko o uratowaniu dziecka. W obliczu niebezpieczeństwa wiele osób traci poczucie otoczenia. Wydawało się, że to właśnie dzieje się z Jennifer.

Podejmowanie działań
Nie ma czasu na myślenie
Jennifer zaczęła biec tak szybko, jak tylko mogła w kierunku basenu. Nie miała nawet czasu na zdjęcie ubrań. Zamiast tego zdjęła buty i rzuciła kurtkę na ziemię, biegnąc, by pomóc wyciągnąć chłopca w bezpieczne miejsce. Nie było czasu do stracenia. Jennifer nie przestawała myśleć o tym, co się dzieje. Wzięła głęboki wdech, podniosła ręce i skoczyła głową do morza.

Nie było czasu na myślenie
Ignorowanie bezpieczeństwa
Pomimo tego, że nauczyła się pływać, Jennifer rzadko wchodziła do wody. Oznaczało to, że Jennifer nie była tak silna, jak mogłaby być w basenie, ale ktoś był w niebezpieczeństwie. Nie miała czasu myśleć o swoim bezpieczeństwie, podczas gdy czyjeś życie było w niebezpieczeństwie. Potrzeba było całej siły Jennifer, aby przeciągnąć go w bezpieczne miejsce. Tylko Jennifer wiedziała, że w wodzie były dwa ciała.

Ignorując bezpieczeństwo
Walcząc o przetrwanie
W normalnych okolicznościach Jennifer zatrzymałaby się na widok drugiego ciała w wodzie, ale nie miała czasu na zastanawianie się nad tym pytaniem. Natychmiast zdała sobie sprawę, że drugie ciało to kobieta. Jennifer chwyciła oboje tak mocno, jak tylko mogła i próbowała wyciągnąć ich w bezpieczne miejsce. Jednak Jennifer brakowało siły, by podnieść głowę kobiety ponad powierzchnię wody. Czas uciekał.

Starając się to zrobić
Podniesiona w bezpieczne miejsce
Jennifer zdała sobie sprawę, że musi zrezygnować z podnoszenia głowy kobiety w bezpieczne miejsce i zamiast tego przeciągnąć ją na brzeg basenu. Na szczęście była w stanie pływać obok nich obojga, dopóki Jennifer nie zbliżyła się wystarczająco blisko krawędzi, aby jej współpracownik mógł się schylić i podnieść je w bezpieczne miejsce. Jennifer i jej współpracownik odkryli ciążę tajemniczej kobiety dopiero, gdy ta znalazła się na brzegu basenu.

Wyciągnięte w bezpieczne miejsce
Szukanie wskazówek
Współpracownik szybko wybrał numer 911, aby jak najszybciej wezwać pomoc na miejsce zdarzenia. Musieli tylko siedzieć i czekać na przyjazd karetki. Na szczęście Jennifer odkryła, że kobieta oddycha, ale jej współpracownik ujawnił, że nie mieli pojęcia, jak długo byli w wodzie. Potrzebowali natychmiastowej pomocy. Co gorsza, ani Jennifer, ani jej współpracownik nie mogli dowiedzieć się, w jaki sposób matka i dziecko znaleźli się w basenie.

Szukanie wskazówek
Układanie historii w całość
Jennifer szybko zaczęła dochodzić do siebie po wydarzeniu, w którym rozpoznała, co się stało. Zaczęła się zastanawiać, co się stało, że matka i dziecko znaleźli się na środku basenu, walcząc o życie. Zaczął pytać, czy ktoś zauważył ich ruchy. Inni sąsiedzi w budynku szybko przybyli i potwierdzili, że kobieta była w szóstym miesiącu ciąży i błąkała się po brzegu basenu ze swoim synkiem.

Rekonstrukcja historii
Ratowanie syna
Nagle mały chłopiec potknął się i wpadł do wody. Chłopiec nie umiał pływać, zaczął się martwić i pluskać. Jego matka nie wiedziała, co robić, patrząc bezradnie, jak jej syn walczy o utrzymanie się nad powierzchnią. Mogła zrobić tylko jedno: wskoczyć za synem. Kobieta nie wiedziała, że jej decyzja będzie miała daleko idące konsekwencje dla życia wszystkich.

Uratowanie syna
Poświęcając siebie
Matka również nie potrafiła pływać. Chociaż musiała ratować życie swojego syna, nie była w stanie utrzymać się na powierzchni. Niestety, w pobliżu basenu nie było nikogo innego, a matka zdała sobie sprawę, że musi działać szybko, jeśli chce, aby jej syn miał szansę. Matka zdecydowała, że jedynym sposobem na uratowanie go jest trzymanie syna z dala od wody, podczas gdy ona walczy pod spodem. Mogli mieć tylko nadzieję, że ktoś ich usłyszy i im pomoże.

Poświęcając się
Dziękując swojemu wybawcy
Gdy tylko Jennifer i jej współpracownik dotarli na miejsce, inni sąsiedzi w budynku zaczęli działać. Na szczęście karetka przyjechała szybko, aby przetransportować kobietę i jej syna do szpitala. Zanim odjechali, kobieta była w stanie powiedzieć wystarczająco dużo, aby podziękować Jennifer za jej wspaniały gest. Wszyscy szybko dowiedzieli się, że kobieta i jej dwoje dzieci są bezpieczni i w pełni wyzdrowieją. Jennifer z niecierpliwością czekała na tę wiadomość.

Dziękując swojemu Zbawicielowi
Wiedząc o niebezpieczeństwie
Nie minęło wiele czasu, zanim lokalna straż pożarna wysłała ważną wiadomość do mieszkańców Indiany. Potwierdzili, że w 95% przypadków utonięć zwykli ludzie interweniują, aby uratować osobę w niebezpieczeństwie. Przekazali jednak również ważną wiadomość. Rząd ostrzegł, że w 2017 r. doszło do 114 utonięć, przy czym najbardziej niebezpieczne były przypadkowe upadki. Co więcej, najbardziej niebezpieczne okazały się stawy hodowlane.

Poznaj zagrożenia
Niebezpieczeństwo związane z rekreacją
Strumienie i rzeki zostały wymienione jako kolejne największe zagrożenie dla społeczności, ponieważ wiele osób wpada do wody lub zostaje zmiecionych w błoto podczas przebywania w terenie. Według strażaków jeziora są trzecią główną przyczyną utonięć. Wynika to z dużej liczby osób, które wybierają się nad wodę w celach rekreacyjnych, takich jak pływanie, żeglarstwo lub wędkarstwo, tylko po to, by odkryć surową rzeczywistość morza. Na szczęście zwykle jest ktoś, kto może wskoczyć do wody i uratować potrzebujących.

Niebezpieczeństwo zabawy
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Na szczęście departament udzielił również kilku wskazówek, w jaki sposób rodziny w każdym wieku mogą zachować bezpieczeństwo w pobliżu wody. Pierwszą wskazówką było nauczenie dzieci konsekwencji niewłaściwego zachowania w pobliżu wody. Kolejną sugestią było posiadanie kamizelek ratunkowych pod ręką, jeśli znajdujesz się w pobliżu brzegu wody lub w pobliżu basenu. Na koniec strażacy zalecają, abyśmy ćwiczyli resuscytację krążeniowo-oddechową na wypadek, gdybyśmy kiedykolwiek musieli uratować kogoś przed utonięciem.

Bezpieczeństwo przede wszystkim
Zrób to wszystko jeszcze raz
Jennifer przyznaje, że wskoczyłaby z powrotem i uratowała malucha i jego matkę, niezależnie od okoliczności. W rzeczywistości ratownicy medyczni poinformowali pracownicę, że uratowała nie dwa, ale trzy życia tego dnia z powodu ciąży matki. Jennifer odetchnęła z ulgą wiedząc, że wszyscy wrócą do zdrowia i wierzy, że większość ludzi na świecie bez wahania wskoczyłaby do oceanu, aby uratować kogoś przed utonięciem. Matka i syn mieli po prostu szczęście, że ktoś taki jak Jennifer był w pobliżu, gdy byli w niebezpieczeństwie.

Zrób to wszystko jeszcze raz