Strażacy uratowali miot szczeniąt potem byli zszokowani kiedy zorientowali się czym naprawdę są

Opublikowano 12/27/2020

Odział straży pożarnej w Colorado Springs ciągle odbiera nowe zgłoszenia. Nic jednak nie wskazywało na to co się wydarzy tego dnia. Zespół został wezwany na miejsce tragedii aby uratować 8 szczeniaków. Kilka godzin później zorientowali się jednak, że nie są nawet pewni czy to są właściwie szczeniaki. Podejrzewali znaleść inne zwierzęta. Okazało się, że szczeniaki skrywają tajemnicę o której nie mieli pojęcia.

Odpowiedzialna praca

Do strażaków nie tylko należy gaszenie pożarów, czy ratowanie uwięzionych ludzi ale również są wzywani do pomocy w wielu innych sytuacjach kryzysowych dotyczących zarówno ludzi jak i zwierząt. Czy wiedzieliście o tym, że strażacy często pomagają również zwierzętom które znalazły się w niebezpieczeństwie? Ratują zwierzęta z najróżniejszych opresji. Nie są to tylko koty czy psy ale nawet ptaki oraz inne dziekie zwierzęta w potrzebie.

Odpowiedzialna praca

Zajmują się nie tylko gaszeniem pożarów

Oprócz gaszenia pożarów strażacy pomagają również w wielu innych sytuacjach. Między innymi są oni wzywani aby pomóc w radzeniu sobie z niebezpiecznymi materiałami wybuchowymi, nagłymi wypadkami medycznymi i sytuacjami kryzysowymi na budowach. Strażacy są naprawdę bardzo cenni dla naszego społeczeństwa. Wspierają służby przy wypadkach samochodowych, zdejmują koty z drzew, i oczywiście gaszą pożary. Ale zajmują się rownież wypadkami z gazem. Strażacy jednym słowem ratują nam niejednokrotnie życie narażając własne i nie można im tego udjąć.

Zajmują się nie tylko gaszeniem pożarów

Szybka reakcja

Żeby dotrzeć do ludzi w potrzebie i pomóc im jak najszybciej odział Straży Pożarnej Colorado Springs dostaje sygnały alarmu kryzysowego rozmieszczone po całym mieście. W ten sposób mogą dotrzeć do każdej części miasta w ciągu zaledwie 8 minut. W każdej ze swoich siedzib mają cały świetnie działający system alarmowy co ułatwia jak najszybszciej zearagować i dotrzeć na miejsce zdarzenia. Strażacy są świetnie przeszkoleni i szybko trafiają do miejsc do których zostali wezwani. Są dodatkowo bardzo odważni.

Szybka reakcja

Dobry sprzęt

Aby móc pomóc swoim obywatelom w każdej sytuacji, straż pożarna dopilnowała, aby uzyskać najlepszy możliwy sprzęt. Straż Pożarna Colorado Springs może się poszczycić 22 samochodami, 6 ciężarówkami, 3 oddziałami medycznymi i 2 zespołami zajmującymi się szkodliwymi substancjami. Ponadto odział ma 11 dodatkowych samochodów czyszczących, samochód z dostawę powietrza, pojazd do odkażania materiałów niebezpiecznych i pojazd z wężem do gaszenia pożarów. Jednostki są wysyłane na miejsce zdarzenia w zależności jaka pomoc jest potrzebna.

Dobry sprzęt

Zwykły dzień

Dzień zaczął się spokojnie dla oddziału straży pożarnej Colorado Spring. Strażacy spokojnie przyszli do pracy, pili jak co rano kawę i rozmawiali. Nie mieli pojęcia, że wydarzy się coś dziwnego ​​przed końcem tego dnia, gdyż zupełnie się na to nie zanosiło. Nagle zawył alarm w jednostkach. Kilku strażaków zostało wysłanych na akcję w dość dziwnym celu. Nie do końca zrozumieli o co chodzi. Jak myślicie, co się stało?

Zwykły dzień

Telefon

Jedna z jednostek straży pożarnej otrzymała telefon o zwierzętach potrzebujących pilnie pomocy. Kilka minut później wysłano zespół na miejsce zdarzenia. Byli jak zawsze bardzo szybcy, tym bardziej, że tym razem usłyszeli, że muszą się spieszyć żeby jak najszybciej pomóc biednym zwierzętom. Nie zdawali sobie sprawy, że akcja ratunkowa będzie tak inna od tych dotychczasowych. Zwykle akcje dotyczące zwierząt były dość podobne, właściwie zwykle chodziło o kota, który utknął na drzewie.

Telefon

Ostrożność

Jeśli chodzi o ratowanie i pomoc zwierzętom to specyfika tych akcji polega na tym, że w czasie akcji ratunkowych podjąć specjalne środki ostrożności. Zwierzęta mają różne zachowania, których nie można przewidzieć, co oznacza, że ​​każde zwierzę reaguje inaczej w obliczu niebezpieczeństwa. Są też takie, którzy mają zachowania agresywne w obliczu zagrożenia. W związku z tym strażacy przestrzegają zasad, tak aby zapewnić zarówno sobie bezpieczeństwo, jak i przestraszonym i nic nie rozumiejącym zwierzętom. W tym wypadku jednak nie to było problemem.

Ostrożność

Zawsze przygotowani

Strażacy bardzo uważnie musieli wybrać sposób, w jaki przystąpili do tej akcji ratunkowej. Niezależnie od sytuacji najważniejsze jest aby na pierwszym miejscu stawiać bezpieczeństwo zwierząt i własne. Zespół nie wiedział, z jakim zwierzętami ma do czynienia, więc najważniejsze było zachowanie szczególnych środków ostrożności. Zwierząt nie można przestraszyć ale też nie można narazić siebie na niebezpieczeństwo. Najważniejsza jest dobrze przeprowadzona akcja ratunkowa – zakończona powodzeniem.

Zawsze przygotowani

Spokojni

Początkowo strażacy nie byli wyjątkowo zdenerwowani zgłoszeniem ponieważ mieli wielokrotnie podobne sytuacje ze zwierzętami. Chociaż zupełnie nie mieli pojęcia, jakie zwierzęta będą potrzebowały pomocy, byli pewni, że poradzą sobie z tą sytuacją bez żadnego problemu. Strażacy byli dobrze przeszkoleni tak aby pomóc zwierzętom. Mieli też wielkie serce i bardzo kochali zwierzęta. Zresztą w tego typu pracy nie mogło być inaczej. Trzeba mieć wielką empatię aby być strażakiem.

Spokojni

Ocena sytuacji

Jednostka straży bez wahania weszły do samochodu i pojechały na miejsca zdarzenia, w miejsce gdzie znajdowały się biedne zwierzęta. Kiedy dojechali na miejsce, tam okazało się, że zwierzęta są uwięzione w studzience kanalizacyjnej. Na razie sytuacja nie była dramatyczna ale mogła taka się stać. Gdyby zaczęło padać, sytuacja zwierząt stałaby się naprawdę beznadziejna. Zwierzęta zapewne szybko by się utopiły i nie miałyby żadnej szansy na uratowanie. Były za małe.

Ocena sytuacji

Czas ucieka

Zwierzętom nie grozi bezpośrednie niebezpieczeństwo jeśłi nie spadnie wielki deszcz. Mimo to strażacy zdawali sobie sprawę, że ważne jest aby szybko działać. Studzienka była nie tylko ciemna i głęboka, ale również temperatura w niej bardzo bardzo niska. Było oczywiste, że strażacy muszą działać bardzo szybko. Musieli natychmiast znaleść rozwiązanie sytuacji i zdecydować co dalej robić. Serce im pękało jak widzieli ta małe uwięziona stworzonka. Natychmiast chcieli im pomóc.

Czas uciekał

Szybka narada

Strażacy zdali sobie sprawę, że zwierzęta są naprawdę bardzo małe i nie są w stanie wydostać się ze studni. Nie była aż tak głęboka, ale zwierzęta i tak by nie miały szansy. Zespół podjął decyzję aby wysłać jednego lub dwóch mężczyzn na dół studni, aby wyciągnęli zwierzęta. Jednostka zaczęła się przygotowywać do ratowania tych małych istot. Na szczęście w tym wypadku nie narażali własnego życia, a różnie to bywa.

Szybka narada

Pierwsze wrażenie

Strażacy najpierw pracowali razem, tak aby podnieść kratkę od studzienki. Była bardzo ciężka, ale w końcu udało im się ją otworzyć. Otwarcie studzienki umożliwiło zejście potem dwóm z nich na dół. Słyszeli z dołu wydobywające się piszczenie tych biednych zwierząt. Uświadomili sobie, że mają tu do czynienia z małymi zwierzątkami! Zespół zastanawiał się, co one tam robią i jak do cholery się dostały do środka? Przerażał ich fakt, że mógł je ktoś tam wrzucić.

Pierwsze wrażenie

Samotne szczeniaki

Według strażaków nie było żadnego logicznego wytłumaczenia, dlaczego te małe zwierzęta znalazły się w studzience deszczowej. Byłoby bardziej naturalne, gdyby znajdowały się po prostu na ulicy. Na ulicę często ludzie wyrzucają zwięrzęta bądź sama matka je porzuca. Ta studzienka znajdował się bardzo daleko od jakiegokolwiek lasu. Strażacy zastanawiali się dlaczego matki nie było tam z nimi. Trochę ich dziwiła ta cała sprawa i nie mogli znaleść racjonalnego wytłumaczenia.

Samotne szczeniaki

Porzucone pieski

Strażacy nadal nie byli pewni, jakie właściwie zwierzęta są uwięzione w studzience. Musieli najpierw ustalić układ studzienki a w niej przebiegu kanalizacji. To im pomoże w kontynuowaniu akcji ratunkowej, tak aby przebiegła jak najsprawniej. Poza tym mieli świadomość, że jeśli była tam wcześniej ich matka, być może strażacy ją tak wystraszyli, że bardzo szybko uciekła. A w drugiej opcji może jest niedaleko i w obronie dzieci zaatakuje jednostkę strażaków.

Porzucone pieski

Trudna sytuacja

Strażacy nie mogli uwierzyć w to, że te młode zwierzęta w ogóle jeszcze żyły. Studzienka był pełna brudu i śmieci. To z kolei było bardzo trudne dla strażaków. Po pierwsze wejść do niej aby nie uszkodzić zwierząt było nie lada wyzwaniem. Po drugie ciężko im było patrzeć na to, że jest im tak zimno i nie mają dostępu do jedzenia. Zespół nie był pewien, czy wszystko skończy się dobrze, ale należało jak najszybciej działać.

Trudna sytuacja

Delikatna sprawa
Strażacy wiedzieli, że muszą być bardzo ostrożni i uważać na to, co robią. Gdyby matka była w pobliżu oczywiście ratowałaby swoje dzieci. Mało tego, matka może wrócić i porzucić dzieci, jeśli strażacy je nawet dotkną. Obcy zapach powoduje, że matki zwierząt uważają je za obce. Dlatego gdy znajdziemy małego kota najlepiej wziąć go przez rękawiczki, np. do weterynarza. Strażacy musieli natychmiast podjąć decyzję co robić i jaką objąć strategię w ratowaniu zwierząt.

Delikatna sprawa

Stresujące chwile

Strażacy nadal nie byli pewni, z jakimi zwierzętami mają do czynienia. Wydawało im się, że są to malutkie pieski, ale nie byli tego do końca pewni. W ustaleniu tego utrudniał fakt braku matki w pobliżu. Trudno było ustalić najlepszy sposób działania, ale maluchy potrzebowały pomocy tak szybko, jak to tylko możliwe. Strażacy w końcu podjęli wspólnie decyzję i zabrali się do działania. Nie było na co czekać. Maleństwa natychmiast potrzebowały pomocy.

Stresujące chwile

Szybka decyzja

Strażacy musieli podjąć trudną decyzję. Czy może powinni po prostu zostawić tam zwierzęta mając nadzieję, że matka po nie wróci? A może powinni po prostu wziąć sprawy w swoje ręce, skoro matki nigdzie nie ma? Byli świadomi, że maluchy potrzebują szybko takiej czy innej pomocy. Jedyne, co musieli jeszcze ustalić, to dowiedzieć się, jakie to były zwierzęta. Co chyba było kluczową sprawą. Tak czy inaczej musieli je potem zabrać do weterynarza.

Szybka decyzja

Śledztwo strażaków

Zespół nie był w stanie ustalić, co to za zwierzęta. Zorientowaliby się gdyby je wyciągneli ze studzienki. Gdyby były
zwierzętami domownikami, potrzebowałyby większej pomocy. Strażacy zdawali sobie sprawę, że dzikie zwierzęta mają większe szanse na przeżycie.Po przeanalizowaniu ponownie sytuacji uznali, że są to może małe lisy a nie szczeniaki.

Śledztwo strażaków

Z pomocą

Ratownicy założyli na ręce rękawiczki, aby nie zostawić zapachu na małych zwierzętach. Położyli także prześcieradło obok wejścia do studzienki kanalizacyjnej. Zwierzęta po uwolnieniu miały zostać tam położone, aby nie spotkała je jeszcze większa krzywda oraz po to żeby nie przesiąkły innymi zapachami. Jest to ważne w razie gdyby pojawiła się ich matka. Strażacy mieli nadzieje, że tak się stanie i, że nie porzuci swojego miotu przez ich dobre intencje i pomoc.

Z pomocą

Wejście do studzienki

Dwóch strażaków weszło do kanału i ostrożnie podnieśli jedno z małych zwierząt a następnie wyjęli ze studzienki. Zespół był zszokowany, widząc, jak małe było to zwierzę. Musiało mieć dosłownie kilka dni. Kiedy położyli je na prześcieradle, stworzenie zaczęło się przewracać na wszystkie strony. Wyglądało tak jakby było zadowolone, ze wreszcie jest na wolności i widzi światło dzienne. Strażacy przyglądali się stworzeniu i upewniali, że jest to mały szczeniak. Co tam one robiły, myśleli.

Wejście do studzienki

Pies – najlepszy przyjaciel człowieka

Po uratowaniu pierwszego maleństwa strażacy w końcu zrozumieli, co to były za zwierzątka. Były to po prostu dopiero urodzone szczeniaki. Zespół nie miał pojęcia, jak się tam dostały, ale było całkiem jasne, że specjalnie ktoś je tam wrzucił. Ludzie są jednak potworami, myśleli. Nie dość, że chcieli się pozbyć tych piesków to jeszcze w tak bestialski sposób. Jest to potworne i powinno być karane. Strażacy się cieszyli, że przybyli na czas.

Pies – najlepszy przyjaciel człowieka

Odkrycie

Strażakom trudno było uwierzyć w to, co właśnie ukazało się ich oczom. Po pierwsze, zastanawiali się, czy na pewno ktoś je tam wrzucił. W końcu ludzie często porzucają zwierzęta, a właściciele pozbywają się ich, kiedy już ich nie chcą w swoich domach.
Jednak jak można wyrzucić takie maleństwa. Czy nie lepiej było je po prostu rozdać? Strażakom się nie mieściło w głowie, że ludzie są tak zupełnie pozbawieni wszelkich uczuć.

Odkrycie

Prawda wychodzi na jaw

Oczywiście zespół miał nadzieję, że w tym wypadku tak nie jest. Jakie to straszne i smutne, gdyby okazało się że jest to prawdą? Strażacy postanowili przyspieszyć akcję ratowania szczeniaków. Chcieli tylko zapewnić ich bezpieczeństwo jak najszybciej, zabrać je do weterynarza, dać jeść i pić. Nie mogli się doczekać, aż wyjmą wszystkie szczeniaki i będą mogli je nakarmić. Pomyśleli nawet, że nawet mogli porozdawać psiaki po jednostkach straży pożarnych.

Prawda wychodzi na jaw