Od tysięcy lat ludzie poszukują skarbów. To niesamowite, co niektórzy ludzie zrobią, aby je zdobyć. Ta historia ma w sobie wiele nieoczekiwanych rzeczy. Jeśli chodzi o zaginione przedmioty z przeszłości, nigdy nie wiesz, komu zaufać. Odkrywając zaginiony samolot podczas misji, zespół badawczy dowiedział się o tym w trudny sposób. Ostatecznie odkryto, że śnieg skrywał coś więcej niż tylko wrak samolotu.

Po dekadach śledczy odnaleźli zaginione samoloty i byli zaskoczeni tym, co znajdowało się w środku.
1941
Był rok 1941. Pilot desperacko próbował utrzymać swój mały myśliwiec na ziemi wysoko nad chmurami nad Alaską. Samolot był otoczony ciężkim śniegiem, a chmury wyglądały jak atakująca eskadra. W kokpicie rozległy się alarmy, a chmury rozrzedziły się na tyle, że pilot mógł dostrzec gęstą, białą górę, o którą miał się rozbić. Zanim jego samolot dotarł na szczyt, ze smutkiem spojrzał w dół na swój ładunek. Zanim wszystko pogrążyło się w ciemności, pomyślał, że byłoby dobrze.

1941
Dena’ina
Młody Dena’ina stał w górach z otwartymi oczami, obserwując głośny hałas w oddali. Zastanawiał się, czy powinien zgłosić to komuś innemu. Być może osoba w samolocie wciąż żyła. Gdy patrzył na dymiący wrak, widoczny na tle ośnieżonych gór, wokół niego hulał wiatr. Kiedy jednak wrócił do swojej wioski Talkeetna, milczał.

Dena’ina
Matka
Wioska była świadoma jej troski o niego. Gdy próbował oprzeć się swojej ciekawości, jego oczom ukazała się jej twarz. Była mała, ale przytulna i ciepła. Chłopiec i jego matka mieszkali tam, a on opowiadał im, co widział w górach. Miał świadomość, że musi wracać. To było dokładne. Uwzględnij dorosłych, oni będą wiedzieli, co robić dalej. Jednak…

Matka
Próba
Jednak ciekawość małych dzieci jest nieskończona. Nie chciał dzielić się swoim odkryciem z innymi, wolał zachować je dla siebie. Chłopiec wyruszył ze swoim ukochanym malamutem w góry, ale nie udało mu się wejść na pokład samolotu. Wkrótce zapadła noc, a wokół niego pojawiły się cienie. Przerażony chłopiec pobiegł z psem do ciepłego ogniska w swojej wiosce, gdzie czekała na niego zmartwiona matka.

Próba
Szukaj
Chłopiec nie mógł powstrzymać się od wyznania, co robił, gdy zapytała go o to matka. Opowiedział jej, co widział, a w miarę jak mówił, jego twarz stawała się coraz bardziej zaniepokojona ciepłym światłem ognia. Matka powiadomiła starszyznę Dena’ina, która przesłuchała chłopca, zanim ustaliła, że historia jest prawdziwa. Gdy tylko śnieg zniknął, postanowili wysłać grupę poszukiwawczą. Kilka tygodni później grupa poszukiwawcza wyruszyła, ale nie wróciła.

Poszukiwania
Plotki
Dena’ina z Talkeetna byli zdruzgotani po stracie wielu ważnych ludzi z ich wioski. Po tym wydarzeniu grupy poszukiwawcze zniknęły. Niektórzy mężczyźni próbowali szukać zestrzelonego samolotu, ale też go nie znaleźli. Plemię ostatecznie zrezygnowało z poszukiwań, chociaż pogłoski o zaginionym samolocie i jego zawartości zaczęły powoli rozprzestrzeniać się w Talkeetna. I nie tylko.

Plotki
1999
W listopadzie 1999 r. Paul Jansen nagle usiadł, jakby ktoś na niego krzyknął. Poczuł gęsty język w ustach i tępy ból w głowie, jakby właśnie połknął kawałek waty. Piosenka “I Want It That Way” odbijała się echem od ścian, prawdopodobnie z radia w sąsiednim mieszkaniu. Paul westchnął. Jeśli Backstreet Boys mieliby coś do powiedzenia na ten temat, spędziłby sobotę próbując uśmierzyć ból głowy.

1999
Paul Jansen
Wpatrując się w stos niedokończonych projektów na stole w jadalni, Paul, badacz NOAA, krzyknął. Otworzył drzwi lodówki i wyciągnął szklankę soku pomarańczowego, który oszczędzał od kilku dni oraz jogurt, który na szczęście się nie skończył. Wkrótce miał udać się na Alaskę z trójką badaczy. Lot z pewnością będzie wyczerpujący. Następny poniedziałek był dniem, w którym miał wyruszyć. Zostały mu dwa dni na przygotowanie swoich działań.

Paul Jansen
NOAA
Paul został w NOAA, gdy tylko znalazł miejsce do pracy. Miał wiele doświadczeń związanych z organizacją, ale w miarę zbliżania się do czterdziestki ich liczba malała. Martwił się, że nie bierze już udziału w ekscytujących zadaniach terenowych. Lubiłem wychodzić i robić różne rzeczy, zamiast siedzieć bezczynnie. Przynajmniej podróż na Alaskę byłaby wyzwaniem.

NOAA
Krótki koniec kija
Być może Alaska to dobry wybór. Możliwe jednak, że Paul doświadczał niekorzystnej sytuacji. Chciał robić rzeczy, które sprawiały, że czuł, że żyje, takie jak nurkowanie głębinowe i podróże do egzotycznych miejsc. Ekscytacja, którą miał na myśli, zakładając źle działającą stację radiową na Alasce, nie była dokładnie tym, o czym myślał. Jednak nie należał do osób, które odrzucają pracę, ponieważ chciał awansować w przyszłości.

Krótki koniec kija
Powód
Kiedy ojciec Paula zadzwonił do niego tego samego dnia, aby porozmawiać, powiedział: “Nigdy nie zrozumiem, na co rząd wydaje pieniądze. dlaczego wysyłają cię w to miejsce? Paul odpowiedział krótko: “Problem ze stacją meteorologiczną”. Po drugiej stronie linii jego ojciec milczał. Jego ojciec wiedział i martwił się, że jego syn nie będzie długo entuzjastycznie nastawiony do swojej pracy.

Powód
Miej to na uwadze
Jego ojciec powiedział: “Zawsze możesz dla mnie pracować”. Jest właścicielem warsztatu stolarskiego w Bend, niedaleko domu Paula. “Pomyślę o tym, tato” – powiedział Paul. Wziął butelkę ibuprofenu, bo głowa zaczęła mu walić. Pożegnał się z ojcem, ponieważ musiał spakować się na następną podróż.

Miej to na uwadze
Koszmary
Przez większość nocy miał złe sny. Choć sny się zmieniały, zawsze pojawiał się w nich czarny charakter, mroczna postać, która zdawała się czaić w cieniach sennej rzeczywistości Paula. Spał bez przerwy, choć nie najlepiej, ponieważ sny nie pozwalały mu zasnąć przez całą noc. Rozpoczęcie wyprawy na Alaskę było trudne.

Koszmary
05:30 rano.
O piątej rano w poniedziałek budzik Paula zawył jak syrena. Nadszedł czas, aby udać się do Talkeetna. Paul nie rozumiał powodu swojej wizyty w listopadzie. Był przekonany, że pozostaną w niewoli. Znając klimat Alaski, tygodniowa podróż zamieniłaby się w miesięczną. Mimo to wskoczył do ciężarówki i udał się na lotnisko, aby spotkać się z kolegami.

05:30.
dzień dobry!
szczęśliwego dnia! Jenna, liderka jego zespołu, powiedziała wesoło. Podała mu filiżankę gorącej kawy, którą uprzejmie dostarczyła centrala Centrum Meteorologicznego. Paul zaczął czuć się podekscytowany, gdy wgryzał się w galaretkę po tym, jak zostawili mu kawę i pączki. Pozostałymi dwoma badaczami podróżującymi z nimi byli Lincoln i Greg. Paul widział, że obaj wyglądali na zdrowych. Miał nadzieję, że są rozwiązaniem, a nie przeszkodą.

dzień dobry!
Nie jest to miejsce, w którym chciałbyś napotkać przeszkodę
Nie chciałbyś też napotkać przeszkody na Alasce. Zwłaszcza nie w dziczy, gdzie pogoda, zwierzęta i inne zagrożenia piętrzą się. Powinny ze sobą współpracować. W tym środowisku nie było wątpliwości, jaki jest najlepszy sposób działania. Alaska nie pozwalała na wiele błędów. Popełnione przestępstwa mogły być śmiertelne. Nigdy nie wiesz, czy Paul spodziewał się, że misja będzie nudna.

Nie jest to miejsce, w którym chciałbyś znaleźć przeszkodę
Nigdy nie wiadomo..
Wcześniej Jenna i Paul odbyli podróże w celu zainstalowania satelitów pogodowych lub sprawdzenia stacji w niektórych z najbardziej odległych miejsc na świecie. Paul zdał sobie sprawę, że Jenna martwiła się o pogodę na Alasce, mimo że oboje mieli doświadczenie. Nigdy nie było wiadomo, czy spadnie śnieg, nawet jeśli nie było to prognozowane. Pogoda na Alasce jest znana z tego, że jest całkowicie nieprzewidywalna i potrafi zaskoczyć wędrowców w jednej chwili.
Nigdy nie wiesz..
Lot
Paul zaczął żałować swojego pączka z galaretką, gdy lot trwał trzy i pół godziny. Turbulencje były oszałamiające. Zimne powietrze zdawało się uniemożliwiać im dotarcie do celu. Kiedy w samolocie rozległ się alarm, żołądek Paula zaburczał i zrobiło się jeszcze gorzej. Wszyscy zapięli pasy, mając nadzieję na najlepsze, a twarz Jenny stała się biała.

Lot
Turbulencje
“Co się dzieje? – powiedział Lincoln zdenerwowanym głosem. Ręce Paula trzęsły się, gdy próbował zapiąć pasy. Pilot odpowiedział: “Turbulencje”, “trochę burzy”. Jego głos był napięty, ale bardziej opanowany. Paul zamknął oczy i przypomniał sobie ostatnią rozmowę z ojcem.

Turbulencja
Wizje
Po godzinie spędzonej w burzy, wszystko zaczęło się uspokajać. Paul odpiął pasy bezpieczeństwa. W jego umyśle zaczęły pojawiać się obrazy zderzenia z ogniem. Jego plecy i kark były pokryte potem. Tępy ból głowy, który towarzyszył mu przez cały weekend, powrócił i nadal drżał, gdy otwierał butelkę wody. Myślał, że już nigdy nie wróci na Alaskę.

Wizje
Lądowanie
Wszyscy pasażerowie samolotu opuścili pokład po wylądowaniu, a Greg upadł na ziemię po tym, jak ugięły mu się kolana. Młody badacz wymamrotał podziękowanie, gdy Paul pomógł mu wstać. Jego twarz świeciła się na czerwono. “W porządku – powiedziała Jenna, próbując odzyskać siły. “Jedźmy do hotelu, zakwaterujmy się, a potem spotkamy się, aby omówić nasze działania i plan. Na szczęście droga do Old Horse Inn, który znajduje się na południe od Talkeetna Range, zajęła tylko kilka minut.

Lądowanie
Drżenie
Minęło trochę czasu, zanim Paul przestał się trząść. Obwiniał się za swoje wcześniejsze zachowanie, uważając ją za naiwną. Czy naprawdę chciał czuć podniecenie z minuty na minutę? Nie było nic bardziej ekscytującego. Minęła ledwie godzina na Alasce, a on już był zmęczony. W samochodzie, w drodze do zajazdu, starał się uspokoić oddech i pokazać gospodarzom spokojną twarz.

Drżenie
The Old Horse
The Old Horse był raczej starą wiktoriańską gotycką rezydencją niż eleganckim hotelem. Paul bywał w zajazdach, hotelach i motelach na całym świecie. Stary Koń wyglądał jak przeniesiony z Dzikiego Zachodu. Agnes, starsza kobieta, która prowadziła zajazd, wydawała się zachwycona, że może ich powitać. Z jej rysów, akcentu i ubioru Paul mógł wywnioskować, że prawdopodobnie była Indianką. Wyglądało na to, że jej mąż, Joel, był identyczny. Oboje z niepokojem, choć nieco nerwowo, powitali ich.

Stary koń
Może
Paul poszedł z Joelem do swojego pokoju. Stary Koń spodziewał się osobliwego pokoju. Zrzucił z siebie wszystko, co posiadał i położył się na łóżku, zakrywając twarz ramieniem, by nie wypadły mu oczy. Być może nadszedł czas, by z tego wszystkiego zrezygnować. Mieszkała w mieszkaniu, miała czterdzieści lat i nie miała partnera ani dzieci. Po tym zadaniu być może nadszedł czas, aby poszukać nowej pracy.

Może
Dziwne znaki
Jenna wyjaśniła plan, gdy wszyscy zebrali się na kolacji. Zamierzała udać się na stację Talkeetna, aby sprawdzić ich zapasy. Sprawdzą, czy nie ma uszkodzeń i upewnią się, że wszystko jest w porządku. Stacja pogodowa od lat odbierała i wysyłała dziwne sygnały. Do Talkeetna po raz pierwszy zwróciła się NOAA, ponieważ nie była to sprawa o wysokim priorytecie. Nadszedł czas, aby dowiedzieć się, co się dzieje.

Dziwne sygnały
Co się dzieje?
Śmiech, ćwierkanie, nadmierne zakłócenia i dziwne odczyty, które twierdziły, że góra ma temperaturę 100 stopni Fahrenheita. Niektóre z rzeczy, które satelity Talkeetna wysyłały do NOAA, były właśnie takie. Ponieważ nie byli tym zbytnio zaniepokojeni, rozmowy z lokalnymi szeryfami i strażnikami prowadziły donikąd. Kiedy Paul zadzwonił, aby zapytać o stację, jeden z zastępców odpowiedział: “Jeśli chcę znać pogodę, wystawiam głowę przez okno”.

Co się dzieje?
Słoma, która złamała grzbiet wielbłąda
Odgłosy krzyków, które zaczęły być słyszane przez radio późno w nocy, były ostatnią kroplą dla NOAA. Służba nie mogła tego zignorować w tym momencie, a zadanie zostało zdjęte z tylnego palnika. Słomka, która złamała grzbiet wielbłąda. Paul uważał za dziwne, że nikt poza pracownikami NOAA nie był chętny do zbadania sprawy. Zgodził się jednak wziąć udział w ekspedycji i zrobił to.

Słoma, która złamała grzbiet wielbłąda
Plan
Wędrówka na górę miała być dość prosta. Szlak miał pięć mil długości w każdą stronę. Badacze mieli spędzić noc na stacji, dokończyć pracę i wrócić dzień lub dwa później. Biorąc pod uwagę czas badań i czas lotu powrotnego, podróż miała zająć najwyżej tydzień. Oczywiście przy sprzyjającej pogodzie.

Plan
Spać
Po kolacji Jenna skończyła, a Lincoln, Greg i Paul udali się do swoich pokoi. Paul był szczególnie wyczerpany tym strasznym lotem, który go zaniepokoił. Chociaż nie był optymistą, miał nadzieję, że dobrze się wyśpi. Przed zaśnięciem przeczytał jeszcze raz książkę The Thing (autorstwa Alana Deana Fostera).

Za sen
Notatka
Paul obudził się z wizjami obiektów wyłaniających się z alaskańskiego śniegu i lodu, które zakłóciły jego sen. Być może za dużo naczytał się The Thing. Za każdym razem, gdy próbował dowiedzieć się, na co patrzył we śnie, stworzenie oddalało się, ciemny cień zawsze był poza zasięgiem. Kiedy się obudził, nie był wypoczęty. Potem otworzył drzwi. Na zewnątrz znajdowała się mała notatka.

Notatka
Rysunek
Notatka była napisana na brązowym kartonie i nie miała adresata ani nadawcy. Została szybko przyklejona taśmą do drzwi. Paul usiadł i przyjrzał się jej dokładniej, napełniając swoją obozową torbę. Podniósł drzwi i otworzył je. Kartka przedstawiała stworzenie podobne do psa, pozbawione sierści, z długim językiem przypominającym szakala i ostrymi uszami.

Rysunek
co to jest?
“Co to jest?” Dźwięk głosu sprawił, że Paul podskoczył. Greg patrzył na niego przez ramię. Greg nie zbliżył się do niego. Paul odpowiedział: “Nie wiem”. “Może to wizytówka zajazdu”. Notatka została złożona i schowana do kieszeni.

co to jest?
Nie wspominaj
Nie był pewien, czy Agnes i Joel pozwolą mu na to, więc postanowił nie wspominać o rysunku. Poza tym zamierzał się zbierać i nie chciał denerwować gospodarzy. On i Jenna popełnili ten błąd w małym miasteczku daleko od Tokio. Nie było to satysfakcjonujące. Po lunchu udał się do samochodu, który miał zabrać ich do podstawy góry wraz z towarzyszami.

Bez wzmianek
Ani trochę
Paul zobaczył, że Agnes i Joel patrzą na nich, kiedy wrócił do Starego Konia. Żadne z nich się nie uśmiechnęło. Paul podniósł rękę, a Joel pomachał mu półgębkiem. Było to znaczące odstępstwo od sposobu, w jaki para zachowywała się do tej pory, co zaniepokoiło Paula. Myślał, że nas tu nie chcą. Wcale nie.

Ani trochę
Baza
W drodze do podstawy góry nie było nikogo, z kim można by porozmawiać. Przygotowali się na trudną wędrówkę i sprawdzili swoje telefony. Nawet to nie ułatwiłoby im wędrówki, choć byli w dobrej formie.
Paul wysłał wiadomość tekstową do ojca o treści “Kocham Cię”. Dawno mu tego nie mówił. Nagle poczuł się zakłopotany i odłożył telefon, nie czekając na odpowiedź. W końcu dotarli do bazy Talkeetna.

Baza
Iri
Talkeetna majaczyła przed nimi, ale u podnóża góry pojawił się ktoś jeszcze większy. Nazywał się Iri i miał mu towarzyszyć do stacji meteorologicznej. Był bardzo szczęśliwy i przywitał się z każdym z nich osobno. Paul był zaskoczony energią Iriego i zauważył, że jest rdzennym mieszkańcem, a dokładniej Dena’ina. Nie ma czasu jak teraźniejszość! Powiedział Iri. Grupa zaczęła schodzić z góry, obracając się na piętach.

Iri
Las
Paul i jego towarzysze poruszali się szybko po ubitym śniegu, podczas gdy zimne powietrze wokół nich pozostawało nieruchome. Talkeetna była piękna, a otaczające ją bezlistne kasztanowe drzewa zdawały się chronić ich grupę. Od czasu do czasu słyszeli odgłosy ptaków, a w oddali widzieli nawet kojoty i czarne niedźwiedzie.

Las
Świeży wiatr
Las miał swój własny rytm, choć nie był już tak pełen życia tak blisko końca zimy. Chociaż niebo było pokryte chmurami, śnieg był piękny. Paul martwił się o te chmury. On i Jenna patrzyli na siebie, gdy chłodny wiatr wiał przez las. Paul wziął wdech i wydech. Otrzymali sprzęt. Nauczyli się. Będą do zaakceptowania.

Świeży wiatr
Spacer
Grupa szła drogą, od czasu do czasu rozmawiając. Chociaż jego CV wskazywało, że Greg był osobistym trenerem przed dołączeniem do NOAA, Paul zauważył, że Greg zaczynał zostawać w tyle. Lincoln radził sobie dobrze, mimo że Paul zamienił z nim tylko kilka słów, odkąd się poznali. Jenna była niestrudzona, jak zawsze. Od razu wydawało się, że ona i Iri się dogadują. Paul zastanawiał się, co sobie o nim pomyślą.

Chodzenie
Kilka pewników
Paul natychmiast zdał sobie sprawę z kilku rzeczy. Po pierwsze, nie dotrą na stację tej nocy. Dzięki Gregowi i temu, że musieli robić liczne objazdy, nie mogli zrobić wystarczających postępów. Kilka dni wcześniej burza śnieżna spowodowała utrudnienia na drodze. Po przejściu trzech mil Iri zaproponowała, by wszyscy rozbili obóz na noc. Po wybraniu miejsca nikt się nie odezwał i rozpalili ognisko.

Kilka pewników
Coś tu śmierdzi
Paul rozstawił swój namiot i sprzęt, tak jak robił to wcześniej. Po raz kolejny odkrył, że Greg i Lincoln nie mieli zbyt dużego doświadczenia na świeżym powietrzu, co im pomogło. Czy mógł okłamać załogę po tym, jak Greg powiedział im na lotnisku, że biwakował “wiele razy”? Greg stał sam wokół ogniska i z nikim nie rozmawiał.

Coś brzydko pachnie
“Greg”
Paul w końcu powiedział: “Greg”. W jasnym, zmieniającym się świetle ognia mężczyzna spojrzał na niego ze zmęczoną, poszarpaną twarzą. “Co się stało?” Wspomniałeś o swoim miejscu zamieszkania w Bend? Paul potwierdził. Myślałem, że właśnie o tym mówisz. Tam mieszka mój ojciec. Ma firmę stolarską. Paul nie wiedział, czego chce się dowiedzieć, ale wiedział, że musi zapytać.

“Greg.”
kim była ta osoba?
tak! Powiedział Greg. Cieszę się, że tam jestem. Najbardziej uprzywilejowanym stanem jest Oregon.
Paul podpisał. Próbował namówić Grega, by wyjawił więcej o sobie, ale ten wydawał się nieugięty. Czy to Jenna zdecydowała się to zrobić? Kto to był naprawdę? Chociaż Greg nie wyrażał otwarcie podejrzeń, specyficzne okoliczności powodowały niepewność. Paul miał jeszcze silniejsze poczucie, że jego intuicja była słuszna, gdy spojrzeli sobie w oczy.

kim była ta osoba?
Zadawanie pytań
Gdy Jenna wycofała się do swojego namiotu obok namiotu Paula, Paul poszedł za nią i zapytał o Grega, który wciąż siedział przy ognisku i rozmawiał z Iri i Lincolnem. Lincoln mówił znacznie mniej niż Iri. Jak udało ci się wciągnąć Grega? Paul zapytał Jennę. Zmarszczyła brwi. Poprosiłam go, żeby przyszedł, bo przyszedł z listem od NOAA. Lincoln przeszedł bardziej typową rozmowę, dlaczego?

Zadawanie pytań